Najlepsze zimowe transfery w La Liga

Szczęsny Cucho Anthony Arthur

Przygotowaliśmy dla Was listę najciekawszych transferów Hiszpańskiej La Liga tej zimy

Cucho Hernández – z Columbus Crew do Betisu (13 mln euro)

Cucho Hernández

Sprytny napastnik, który potrafi znakomicie ustawiać się między bocznym i środkowym obrońcą. W Hiszpanii już grał – w Huesce, Mallorce i Getafe, potem jednak przeniósł się do Watfordu, gdzie jego kariera zaczęła gasnąć.

W 2022 roku wybrał MLS i tam zaczął strzelać gole, ale najwyraźniej zatęsknił za hiszpańskim futbolem. Betis mocno zainwestował w jego transfer, wydając 13 milionów euro – to spora kwota jak na klub z Sewilli.

Jego głównym rywalem o miejsce w składzie jest Vitor Roque. Czy Cucho go wygryzie? Cóż, biorąc pod uwagę dotychczasową grę Brazylijczyka, nie powinno to być trudne.

Antony – z Manchesteru United do Betisu (wypożyczenie)

Antony w Realu Betis

Brazylijski mem futbolu. Ale, co by nie mówić – będzie wzmocnieniem Betisu.

Antony zaliczył ogromny regres w Manchesterze United, ale wciąż ma na tyle wysokie umiejętności, że w La Lidze może błyszczeć. Kluczowe będzie podejście trenera – a Manuel Pellegrini to idealny szkoleniowiec, by dać mu nowe życie. Chilijczyk słynie z cierpliwości i zaufania do zawodników, co może pomóc Brazylijczykowi odbudować formę.

Poza tym Betis miał duży problem na prawym skrzydle po sprzedaży Assane Diao do Włoch. Antony dostaje idealne warunki, by się odbudować – jeśli nie tutaj, to gdzie?

Pytanie tylko – czy jego osobisty fotograf również przeprowadzi się do Sewilli?

Juan Bernat – z Villarreal do Getafe (wolny transfer)

 Juan Bernat

Początek sezonu spędził w PSG, potem trafił na wypożyczenie do Villarreal... i nic z tego nie wyszło. Przegrał rywalizację z Sergim Cardoną, a PSG uznało, że ma już za dużo wypożyczonych zawodników i postanowiło zerwać kontrakt.

Villarreal szybko się z nim pożegnał, a Getafe chętnie go przejęło – bo tutaj na pewno dostanie więcej minut.

Arthur – z Juventusu do Girony (wypożyczenie)

Arthur piłkarzem Girony

Brazylijczyk, który w Fiorentinie się nie sprawdził, a dla Thiago Motty w Juventusie był po prostu zbędny. Teraz wraca do Katalonii, choć nie do Barcelony, tylko do rewelacji sezonu – Girony.

Dlaczego go sprowadzono? Girona szukała nowego Aleixa Garcíi, bo Oriol Romeu, który miał go zastąpić, kompletnie zawodzi. Arthur ma dobry przegląd pola i potrafi dobrze rozgrywać piłkę, ale... to tyle. Nie spodziewajmy się cudów. Do tego jest bardzo podatny na kontuzje.

Czy Girona faktycznie go potrzebowała? Raczej nie – ale przynajmniej będzie opcją na ławce.

Tajon Buchanan – z Interu do Villarreal (wypożyczenie)

Tajon Buchanan

Szybki, dynamiczny i techniczny Kanadyjczyk, który wyróżnia się na tle innych skrzydłowych tym, że potrafi podać. W Interze miał być zmiennikiem Denzela Dumfriesa, ale... nie spełnił oczekiwań.

Villarreal potrzebował opcji na bokach – Ilias Akhomach jest kontuzjowany, a Nicolas Pépé tradycyjnie leczy urazy. W systemie Marcelino Buchanan może wyglądać znacznie lepiej niż w Mediolanie – gra Villarreal jest bardziej bezpośrednia, co powinno mu odpowiadać.

Umar Sadiq – z Realu Sociedad do Valencii (wypożyczenie)

Umar Sadiq w Valencii

Możliwe, że to największa transferowa porażka w historii Realu Sociedad.

Sadiq był gwiazdą Almerii i miał być kluczowym napastnikiem Sociedad. Klub zapłacił za niego 20 mln euro, ale szybko doznał kontuzji (zerwał więzadła krzyżowe we wrześniu 2022 r.). Nigdy nie wrócił do formy – jedyne, co zapamiętamy z jego pobytu w Sociedad, to kilka spektakularnych goli z dystansu.

Ma dopiero 26 lat i jeśli gdzieś może się odbudować, to w Valencii, gdzie nie ma wielkich wymagań i presji.

Zobacz także:

Komentarze 2

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+