Najlepsze zimowe transfery w Premier League

Erling Haaland

Przygotowaliśmy dla Was listę najciekawszych transferów Angielskiej Premier League tej zimy

Zimowe okno transferowe to czas nerwowych ruchów, desperackich prób ratowania sezonu i często nieoczywistych decyzji. Kluby korygują błędy letniego okna, wzmacniają składy pod kluczowe fazy rozgrywek i – niejednokrotnie – przepłacają za piłkarzy, bo presja czasu działa na korzyść sprzedających.

Przyjrzyjmy się, jakie transfery w europejskim futbolu doszły do skutku tej zimy i kto na nich zyskał najwięcej.

Omar Marmoush – z Eintrachtu do Manchesteru City (75 mln euro)

Manchester City uwielbia kupować najlepszych zawodników Bundesligi – wystarczy spojrzeć na przykłady Kevina De Bruyne czy Erlinga Haalanda. Teraz przyszła kolej na Marmousha, który zachwycał w Eintrachcie, szczególnie w systemie gry opartym na kontratakach. Jednak w City czeka go zupełnie inne wyzwanie – nauczyć się gry pozycyjnej w warunkach ograniczonej przestrzeni.

Kogo w nim widzi Guardiola? Przede wszystkim zastępstwo dla Juliana Álvareza. Po jego sprzedaży do Atlético Madryt klub nie zadbał o odpowiednie zabezpieczenie kadry, a Haaland, pozbawiony zmiennika, wyraźnie odczuł zmęczenie. Marmoush może pełnić rolę cofniętego napastnika, ale również zastąpić Norwega w razie kontuzji lub potrzeby odpoczynku.

Omar Marmoush

Abdukodir Khusanov – z Lens do Manchesteru City (40 mln euro)

To transfer z gatunku „przepłaconych” – mówimy o piłkarzu, który ma za sobą zaledwie jeden sezon w czołowej lidze. Lens maksymalnie wykorzystało fakt, że City desperacko potrzebowało środkowego obrońcy. Oprócz wysokiej kwoty transferu, Francuzi zapewnili sobie dodatkowe bonusy.

Guardiola widzi Khusanova jako gracza mogącego występować zarówno na środku obrony, jak i na prawej stronie. Możliwe, że Pep będzie testował go w roli defensora powstrzymującego kontrataki, podobnie jak Kyle’a Walkera. Kluczowe atuty Uzbeka to szybkość i umiejętność gry 1 na 1, ale jego największą słabością jest gra z piłką – coś, co City będzie musiało poprawić.

Abdukodir Khusanov

Nico González – z FC Porto do Manchesteru City (60 mln euro)

Hiszpan ma pełnić dwie funkcje: na początku jako doraźne zastępstwo dla Rodriego, a później jako jego rywal do gry w środku pola. W Porto González znacząco się rozwinął, grając zarówno jako defensywny pomocnik, jak i zawodnik odpowiedzialny za rozgrywanie.

Jego atuty to doskonałe zarządzanie tempem gry, umiejętność podejmowania szybkich decyzji i dobre przesuwanie piłki. Dodatkowym plusem jest fakt, że jest wychowankiem La Masii, więc styl gry pozycyjnej nie będzie dla niego nowością. Czy jednak jest wart 60 mln euro? Wątpliwe. Tak jak w wielu przypadkach zimowych transferów, City musiało przepłacić, bo wszyscy wiedzieli o ich problemach i desperacji.

Nico González

Patrick Dorgu – z Lecce do Manchesteru United (30 mln euro)

Wszechstronny boczny obrońca, który może być dla Rubena Amorima prawdziwym skarbem. Dorgu nie grał wcześniej w systemie z trójką obrońców, ale ma doświadczenie zarówno jako skrzydłowy, jak i boczny obrońca w klasycznym ustawieniu. Może występować po obu stronach boiska.

W taktyce Amorima może pełnić rolę wahadłowego, a nawet ofensywnego skrzydłowego. Jest jednym z najbardziej utalentowanych technicznie zawodników spoza czołowych klubów Serie A i ma potencjał, by dać United solidne wsparcie na flance. W obronie ma pewne braki, ale system może je ukryć.

Prawdopodobnie zacznie jako lewy wahadłowy, ponieważ na tej pozycji United ma kryzys. Może szybko wskoczyć do pierwszego składu. Choć w Pucharze Anglii zadebiutował niespodziewanie na prawej stronie.

Patrick Dorgu

Marcus Rashford – z Manchesteru United do Aston Villi (wypożyczenie)

Saga transferowa na chwilę się zatrzymała – przynajmniej na tyle, by Ruben Amorim nie musiał co chwilę odpowiadać na pytania o Rashforda. Teraz jego miejsce w centrum zainteresowania zajmie Unai Emery.

Co ważne, Aston Villa nie była priorytetowym kierunkiem dla Rashforda, ale to jedyny klub, który mógł sobie pozwolić na pokrycie większości jego wynagrodzenia. Emery'emu powinien przypaść do gustu styl gry Anglika – Villa często atakuje w szybkim tempie, wyciągając rywala pressingiem.

Kluczową kwestią jest jednak jego pozycja na boisku. Na środku ataku Villa ma podstawowego napastnika – Olliego Watkinsa. Lewą stronę zabezpiecza boczny obrońca Lucas Digne. Jeśli Rashford ma się tam zmieścić, Emery będzie musiał nieco zmodyfikować swoją taktykę.

Marcus Rashford

Marco Asensio – z PSG do Aston Villi (wypożyczenie)

Dyrektor sportowy Aston Villi, Monchi, tłumaczył ten ruch wprost: „Felix i Asensio to gracze podobnego profilu. Emery lubi takich zawodników. Jeśli ktoś potrafi przywrócić ich do formy, to właśnie Unai Emery.”

Ostatecznie Felix trafił do Milanu, a Asensio do Villi. Jego główne zadania to gra na prawym skrzydle ze schodzeniem do środka lub rola klasycznej „dziesiątki”. Nie ma jednak gwarancji, że wywalczy sobie pewne miejsce w składzie – wszystko zależy od tego, jak szybko odzyska formę. W najgorszym przypadku Villa zyskuje więcej opcji w ataku. W najlepszym – może mieć gwiazdę.

Marco Asensio

Axel Disasi – z Chelsea do Aston Villi (wypożyczenie)

Aston Villa miała olbrzymi problem z defensywą, a kontuzje wymusiły eksperymenty, takie jak przesuwanie bocznego obrońcy Lucasa Digne na środek. Dodatkowo klub zdecydował się wypuścić Diego Carlosa – co w kontekście sytuacji wydaje się absurdalne.

Wypożyczenie Disasiego to desperacka próba załatania luki w obronie. Francuz jest silny fizycznie i przyda się przy grze z kontry. Problemem jest jednak jego rozegranie – daleko mu do Pau Torresa, którego brak Villa mocno odczuwa.

Axel Disasi

Zobacz także:

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+