Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie

Marco Asensio Real Mafryt

W Madrycie znów niespokojnie. Według hiszpańskich mediów w szatni Realu pojawił się kolejny problem, a jego bohaterem jest młody obrońca Raul Asencio, który od kilku tygodni praktycznie nie dostaje szans na grę

Konflikt z Alvaro Arbeloa

Jak informuje „Marca”, źródłem napięcia jest konflikt zawodnika z trenerem Alvaro Arbeloą. Wszystko zaczęło się po meczu z Manchester City, w którym Asencio nie znalazł się w wyjściowym składzie.

Piłkarz miał poczuć się pominięty, zwłaszcza że wcześniej grał mimo problemów zdrowotnych. W starciu z Celta Vigo wystąpił mimo urazu szyi, a wcześniej przez dłuższy czas grał nawet z mikrourazem kości piszczelowej, ignorując zalecenia lekarzy.

Alvaro Arbeloa

Kulminacja przed meczem z Elche CF

Sytuacja zaogniła się przed kolejnym spotkaniem ligowym. Asencio miał wyjść w pierwszym składzie, jednak w dniu meczu zgłosił dyskomfort mięśniowy i odmówił gry. To zmusiło sztab do nagłej zmiany planów – do składu wskoczył Antonio Rudiger, który miał wówczas odpoczywać przed rewanżem z City.

Decyzja wywołała frustrację nie tylko trenera, ale i samego Rüdigera, ponieważ zaburzyła wcześniej ustalony plan przygotowań.

Kara i brak minut

W odpowiedzi Arbeloa odsunął zawodnika od składu. Asencio nie znalazł się w kadrze na mecz z Elche, nie poleciał na rewanż do Manchesteru i opuścił również derby z Atletico Madryt – mimo że trenował normalnie z drużyną.

Szkoleniowiec miał oczekiwać publicznych przeprosin. Podczas jednego ze spotkań dał piłkarzowi możliwość wypowiedzi przed zespołem, jednak ten początkowo milczał.

Dopiero po czasie Asencio przeprosił drużynę za swoje zachowanie. Wrócił do kadry meczowej na spotkania z RCD Mallorca i Bayern Monachium, ale w obu przypadkach nie pojawił się na boisku.

Alavaro Arbeloa, konferencja

„Zapytajcie trenera”

Po nagłośnieniu sprawy przez media zawodnik został zapytany przez dziennikarzy o brak gry.

– To trzeba zapytać trenera – odpowiedział krótko.

Później odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych:

– Nie rozumiem, dlaczego wszystko jest tak komplikowane. To trener decyduje, kto gra. Szanuję go i moich kolegów z drużyny – napisał.

Niepewna przyszłość

Choć Real przedłużył kontrakt z Asencio w 2025 roku (według „AS” do 2030), jego przyszłość w klubie nie jest pewna. Media donoszą, że władze „Królewskich” są gotowe rozważyć sprzedaż zawodnika, jeśli pojawi się odpowiednia oferta.

W klubie postrzegany jest jako solidny, ale zbyt niestabilny element kadry – a to w Realu często przesądza o dalszych losach piłkarza.

Komentarze 2

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+