Najlepsze zimowe transfery w Ligue 1
Przygotowaliśmy dla Was listę najciekawszych transferów we Francuskiej Ligue 1 tej zimy
Khvicha Kvaratskhelia– z Napoli do PSG (70 mln euro)
PSG dostało jednego z najbardziej dynamicznych dryblerów w Europie.
Obrońcom trudno przewidzieć jego ruchy – może albo zejść dośrodkować z lewej strony, albo ściąć do środka i uderzyć. Takie umiejętności sprawiają, że przeciwnicy będą musieli dostosowywać swoją grę – np. podwajać krycie albo cofać skrzydłowych do obrony.
To dobra wiadomość dla... Ousmane’a Dembélé. On kocha grać na przestrzeni i jeśli rywale będą bardziej skupieni na Kwaracchelii, Francuz dostanie więcej wolnego miejsca.
PSG nie miało od dawna tak kreatywnego zawodnika na lewym skrzydle. Tylko jedno pytanie – czy Chwicza odnajdzie się w taktyce Luisa Enrique? Jego styl gry jest bardzo spontaniczny, a Enrique ceni sobie schematy i automatyzmy.
Seko Fofana – z Al-Nassr do Rennes (20 mln euro)
Jeszcze dwa lata temu był jednym z najbardziej efektownych pomocników w Europie. Jego rajdy i bomby z dystansu w Lens były wizytówką Ligue 1.
Ale potem wybrał pieniądze – odszedł do Arabii Saudyjskiej.
Teraz wraca do Francji, ale... czy to jeszcze ten sam Fofana? Rennes płaci duże pieniądze (20 mln euro) i liczy na jego dawną formę.
Co może mu pomóc? Brak Jorge Sampaolego. Argentyński trener miał dziwny pomysł na Fofanę – ustawił go jako ofensywnego pomocnika w ataku, co nie pasowało do jego stylu gry. Teraz powinien wrócić do środka pola, gdzie czuje się najlepiej.
Anthony Rouault – ze Stuttgartu do Rennes (13 mln euro)
Dobry zawodnik, ale trochę „zbyt miękki” na najwyższy poziom. W Bundeslidze często przegrywał fizyczne pojedynki.
Rennes jednak potrzebowało stopera, a sam Ruault chciał wrócić do Francji.
Czy wpasuje się w drużynę? Być może, ale na razie to transfer „bez fajerwerków”.
Brice Samba – z Lens do Rennes (14 mln euro)
Jeden z najlepszych bramkarzy Ligue 1 ostatnich sezonów. Świetny zarówno na linii, jak i w grze nogami.
Rennes desperacko potrzebowało golkipera, bo Steve Mandanda ma już prawie 40 lat i nie daje rady.
Dziwne tylko, że żadna większa drużyna się nim nie zainteresowała.
Mika Biereth – ze Sturmu Graz do Monaco (13 mln euro)
Wejście smoka do zespołu – już w pierwszym meczu zdobył hat-tricka przeciwko Auxerre.
Jego statystyki? W czterech meczach już ma tyle samo goli co najlepszy napastnik Monaco. To najlepiej pokazuje, jak bardzo klub potrzebował nowego snajpera.
Biereth ma też dobrą technikę i umiejętność gry kombinacyjnej – coś, czego Monaco brakowało. Jak za 13 mln euro, wygląda na prawdziwą okazję.
Amine Gouiri – z Rennes do Marsylii (wypożyczenie, 1 mln euro)
Cała kariera Gouiriego to sinusoida:
🔴 Lyon – nie dostał szansy.
⚫ Nice – eksplodował.
🔴 Rennes – stopniowy spadek formy.
⚫ Marsylia – nowa szansa.
Marsylia wierzy w jego potencjał, bo w ataku konkurencji prawie nie ma.
Ale uwaga – Gouiri nie jest klasycznym „numerem 9”. Lubi schodzić do lewej strony. Może to nie będzie problem, bo Roberto De Zerbi lubi elastycznych napastników.
Tylko czy w końcu zacznie grać równo? Bo ostatnie dwa sezony to straszna niestabilność.

Komentarze 2
po za Khvichą nikogo... Ligue 1 to żenada
Prawda, zaraz ich nawet holenderska wyprzedzi pewnie.
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?