Lewandowski nadal bez przełamania. Chicago Fire ponownie schodzi z boiska pokonane

Lewandowski, Chicago Fire

Robert Lewandowski wciąż czeka na swoje premierowe trafienie w barwach Chicago Fire. Polski napastnik pojawił się na boisku po przerwie, jednak nie zdołał odmienić losów spotkania, a jego zespół przegrał na wyjeździe z New York City FC 1:3.

Po transferze do Major League Soccer oczekiwania wobec byłego kapitana reprezentacji Polski są ogromne. Lewandowski zadebiutował kilka dni temu w przegranym meczu z Interem Miami (2:3), a teraz zanotował drugi występ w nowych barwach. Trener ponownie zdecydował się jednak rozpocząć spotkanie bez niego, wpuszczając napastnika dopiero na drugą połowę.

Losy rywalizacji były praktycznie rozstrzygnięte jeszcze przed przerwą. Gospodarze z New York City FC zbudowali bezpieczną przewagę, którą po zmianie stron spokojnie kontrolowali. Wejście Lewandowskiego nie przyniosło przełomu, a Polak nadal czeka zarówno na pierwszego gola, jak i pierwsze zwycięstwo w zespole z Chicago.

Dla 37-letniego snajpera to początek zupełnie nowego rozdziału w karierze. Do Chicago Fire trafił 29 czerwca po czterech sezonach spędzonych w Barcelonie. Wcześniej święcił sukcesy z Borussią Dortmund, Bayernem Monachium i Lechem Poznań, zdobywając dziesiątki trofeów oraz setki bramek na europejskich boiskach. Teraz jego celem jest pomóc amerykańskiemu klubowi w walce o najwyższe cele w MLS.

Mimo drugiej z rzędu porażki sytuacja Chicago Fire w tabeli pozostaje korzystna. Zespół zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej z dorobkiem 26 punktów po 16 rozegranych spotkaniach. New York City FC, dzięki sobotniemu zwycięstwu, zbliżył się do Fire i ma już tylko punkt straty. Przed Lewandowskim i jego kolegami kolejne spotkania, które będą okazją do przełamania nie tylko serii porażek, ale również strzeleckiej niemocy polskiego napastnika.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+