Lautaro po klęsce w finale Ligi Mistrzów: „Przez 5–6 dni nie byłem w stanie mówić. Musimy przewrócić stronę”
Kapitan Interu przyznał, że porażka 0:5 z PSG była ciosem. Teraz chce skupić się na przyszłości i poprowadzić drużynę do nowego celu
Lautaro Martínez zabrał głos po dotkliwej porażce Interu z PSG (0:5) w finale Ligi Mistrzów. Argentyńczyk nie ukrywał, jak ciężko zniósł ten wynik – zarówno psychicznie, jak i emocjonalnie.
– Przez pięć–sześć dni nie potrafiłem mówić. Było mi bardzo trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Chciałem wszystko wyjaśnić najbliższym, ale słowa nie przechodziły przez gardło – powiedział Lautaro.
– Musimy przewrócić stronę i nie rozpamiętywać tego, co się wydarzyło. Nie byliśmy sobą. Nie byliśmy drużyną. PSG mogło wszystko, my nic. Taka jest piłka. Trzeba iść dalej, innej drogi nie ma – dodał.
Napastnik Interu przyznał, że już rozmawiał z nowym trenerem Cristianem Chivu, jeszcze zanim ten oficjalnie dołączył do zespołu:
– Rozmawialiśmy długo. Jego pomysł na futbol mi się podoba. Mamy podobną mentalność i chcemy wygrywać. Porozmawiałem też z kolegami z drużyny – prosiłem ich, żeby nie tracili wiary. Musimy dać z siebie wszystko do samego końca sezonu.
Choć Inter zakończył sezon bez trofeów, Lautaro nie uważa go za porażkę:
– Żałuję, że nie wygraliśmy niczego, ale nie mogę powiedzieć, że to był nieudany sezon. To powinno nas zmotywować do rozpoczęcia wszystkiego od nowa, z takim samym głodem sukcesu. Jesteśmy Interem – dojrzałą drużyną, która zawsze chce sięgać po szczyt.
– Na tym turnieju naszym celem znów jest finał. Chcę oddać całego siebie tej drużynie. Patrzymy tylko przed siebie – zakończył kapitan „Nerazzurrich”.

Komentarze