Xavi Hernandez ostro o kulisach zwolnienia z FC Barcelona: „To nie prezydent mnie zwolnił”

Xavi jest zamyślony

Były trener Barcelony Xavi Hernández ujawnił kulisy swojego odejścia z klubu. W rozmowie z „La Vanguardia” Hiszpan stwierdził, że decyzja o jego zwolnieniu została podjęta pod wpływem osoby, która – jego zdaniem – ma ogromny wpływ na funkcjonowanie klubu

„Przyszedłem dzięki Laportcie, ale mnie zawiódł”

Xavi podkreślił, że możliwość pracy w Barcelonie zawdzięcza prezydentowi klubu.

– Dzięki niemu trafiłem do Barcelony, ale ostatecznie mnie zawiódł – powiedział były szkoleniowiec.

Według legendy katalońskiego klubu kluczową rolę w jego odejściu odegrał doradca władz klubu, Alejandro Echevarria, prywatnie były zięć prezydenta Joan Laporta.

– Zostałem zwolniony pod wpływem osoby, która – moim zdaniem – stoi ponad prezydentem. W praktyce to właśnie Alejandro podjął decyzję o moim odejściu – stwierdził Xavi.

Kulisy decyzji w Barcelonie

Były trener Barcelony ujawnił także, że początkowo władze klubu namawiały go do pozostania na stanowisku. Przypomnijmy, że w styczniu 2024 roku szkoleniowiec ogłosił, iż po zakończeniu sezonu odejdzie z klubu.

– Przez dwa lub trzy miesiące próbowali mnie przekonać, żebym został. Drużyna wygrywała, a oni mówili, że powinienem kontynuować pracę – wyjaśnił.

Sytuacja zmieniła się dopiero po porażkach z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów oraz z Real Madryt w La Lidze.

– Wtedy zadzwonił do mnie Echevarria i powiedział, że musimy się spotkać, bo część osób w klubie zaczęła mieć wątpliwości co do mojej przyszłości – opowiedział Xavi.

Xavi Hernandez

„Historia o przygotowaniu fizycznym była wymyślona”

Xavi ujawnił również, że jednym z powodów jego zwolnienia miała być rzekomo słaba kondycja fizyczna drużyny. Sam trener stanowczo temu zaprzecza.

– To była wymyślona historia. Statystyki pokazują, że w naszym mistrzowskim sezonie zawodnicy Barcelony biegali więcej niż jakakolwiek drużyna klubu od 2003 roku – zaznaczył.

Hiszpan dodał, że decyzja o jego odejściu zapadła mimo wcześniejszych zapewnień ze strony prezydenta.

– Podczas kolacji w domu Laporty usłyszałem: „Nie wyobrażam sobie drużyny bez ciebie, nowego Camp Nou bez ciebie i obchodów 125-lecia klubu bez ciebie jako trenera”. Ostatecznie jednak wszystko potoczyło się inaczej – podsumował były szkoleniowiec Barcelony.

Komentarze 5

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Reklama 18+