Tuchel pod presją. Anglia wygrała, ale nie zachwyciła z Andorą
Anglia pokonała Andorę 2:0 w eliminacjach MŚ 2026, ale styl gry zespołu znów pozostawił wiele do życzenia. Thomas Tuchel, selekcjoner „Trzech Lwów”, przyznał po meczu, że jego drużyna powinna zdobyć więcej bramek.
Na Villa Park Anglicy szybko objęli prowadzenie, lecz mimo przewagi mieli problemy ze stwarzaniem klarownych sytuacji. Trener Tuchel był widocznie sfrustrowany na ławce, a po spotkaniu przyznał, że drużynie brakowało tempa i kreatywności.
To już piąty mecz pod wodzą niemieckiego szkoleniowca, który nie przyniósł oczekiwanego przełomu w grze Albionu. Mimo kompletu punktów w eliminacjach, w Anglii coraz głośniej mówi się o presji i potrzebie wyraźnego stylu, który miał dać Tuchel.
„Powinniśmy strzelić więcej goli. Brakowało nam momentów, w których gra mogła się ożywić. To może się zdarzyć przeciwko przeciwnikowi cofniętemu w bloku. Wiele się nauczyliśmy i mam nadzieję, że potwierdzimy to w Belgradzie” – mówił trener na konferencji prasowej.
Choć Anglia wygrywa i pewnie zmierza po awans, styl drużyny nie przekonuje. Tuchel stara się tłumaczyć braki w ofensywie, ale kibice i media oczekują znacznie więcej od zespołu z taką jakością w składzie. Nadchodzące mecze pokażą, czy Niemiec zdoła znaleźć pomysł na atrakcyjniejszą i skuteczniejszą grę.
Catching up with TT after tonight's @FIFAWorldCup qualifying victory. ⤵️ pic.twitter.com/JdbpdAPfnx
— England (@England) September 6, 2025

Komentarze