Trener Atalanty ostro o Lookmanie: „Cholera, jesteśmy Atalantą, nie muszę go błagać”
Ivan Jurić, szkoleniowiec Atalanty, w mocnych słowach odniósł się do nieobecności Ademoli Lookmana w kadrze na mecz z Lecce. Trener podkreślił, że oczekuje pełnego zaangażowania i nie zamierza „prosić” zawodnika o walkę.
Ademola Lookman nie znalazł się w kadrze Atalanty na spotkanie 3. kolejki Serie A przeciwko Lecce. Ivan Jurić skomentował to stanowczo: „Potrzebujemy ducha, walki, pokory i pracy. Chcę chłopaków, którzy oddadzą życie za koszulkę. Mam dobre relacje z Lookmanem, ale nie będę go błagał. Jesteśmy Atalantą”. To pierwsze głośne spięcie Juricia z kluczowym piłkarzem od czasu objęcia drużyny.
Ademola Lookman (27 lat) rozegrał 66 meczów dla Atalanty, zdobywając 26 goli i 12 asyst we wszystkich rozgrywkach od momentu transferu z RB Lipsk w 2022 roku. W sezonie 2023/24 był jednym z liderów ofensywy zespołu, notując 17 goli i 9 asyst, a jego świetna forma wzbudziła zainteresowanie m.in. Interu Mediolan. Nigeryjczyk ma na koncie także 21 występów w reprezentacji Nigerii z 8 bramkami. Do tej pory nie zagrał ani minuty w nowym sezonie Serie A.
Atalanta rozpoczęła ligę z ambicjami walki o czołówkę, a napięcia między trenerem a jedną z największych gwiazd mogą wpłynąć na dynamikę w szatni. Jurić znany jest z bezkompromisowego podejścia i stawiania na dyscyplinę oraz kolektyw. Brak Lookmana to również sygnał dla reszty drużyny – priorytetem ma być walka i lojalność wobec zespołu.
„Lookmana z nami nie będzie. To naprawdę nieprzyjemna sytuacja. Potrzebujemy ducha, walki, pokory i pracy. Mam z nim dobre relacje, ale nie zamierzam się prosić. Cholera, jesteśmy Atalantą, nie muszę go błagać”.
Sytuacja w Bergamo pokazuje twardą rękę Juricia, który już na starcie pracy jasno wyznacza granice. Dla Atalanty może to być test – utrzymanie wysokiego poziomu gry bez jednej z największych gwiazd ofensywy. Jeśli konflikt z Lookmanem potrwa dłużej, klub stanie przed poważnym dylematem: czy postawić na wizję trenera, czy spróbować odzyskać zawodnika, którego statystyki jasno pokazują jego kluczową rolę w ataku.

Komentarze