Transferowy impas w sprawie Moraty. Zawodnik pośródku zawirowań pomiędzy Galatasaray, Milanem i Como

 Fran Santiago - UEFA/UEFA via Getty Images

To, co dzieje się wokół Álvaro Moraty, przypomina bardziej piłkarską telenowelę niż klasyczne negocjacje transferowe. Od miesiąca Galatasaray gra z ogniem, stosując wysoką presję w sprawie Hiszpana.

Turecki gigant, zamiast wypracować kompromis, żąda – delikatnie mówiąc – absurdalnych pieniędzy. W efekcie cała operacja utkwiła w martwym punkcie, szkodząc każdej ze stron: zawodnikowi, Milanowi i potencjalnemu nabywcy, czyli Como.

Morata zaczyna tracić cierpliwość – hiszpański snajper ma świadomość, że gra toczy się także o jego przyszłość. Z kolei Milan, który miał już niemal dopięty transfer do Como, może zostać na lodzie. A Como? Rozważa zmianę celu – i to w ostatniej chwili. Wszystko przez bezkompromisowe stanowisko klubu ze Stambułu.

Morata trafił na wypożyczenie do mistrza Turcji za 6 milionów euro, umowa ważna do grudnia 2025 roku. Ale... Galatasaray do dziś nie przelał ani centa na konto Milanu. Mimo to w czerwcu Rossoneri dogadali się z Como na stały transfer – za 10 milionów euro. Transakcja miała zamknąć większą układankę: Morata kosztował Milan 16 milionów (kupiony z Atlético), a te 6 milionów od Turków miało zniwelować straty. Tyle że… Galatasaray rzuca na stół żądanie – 8 milionów euro od Como. Dlaczego? Bo chcą odzyskać nie tylko wspomniane 6 milionów, których nie zapłacili (!), ale i pensję, jaką wypłacili piłkarzowi. Innymi słowy: chcą wyjść z całej operacji „na czysto”, bez wydania choćby jednego euro. Taki manewr, według niektórych źródeł, może być niezgodny z międzynarodowymi przepisami FIFA.

I to mimo faktu, że... Galatasaray właśnie sfinalizował rekordowy transfer Victora Osimhena z Napoli za 75 milionów euro. Jak widać, pieniędzy nie brakuje – tylko dobrej woli. Tymczasem w Casa Milan trwa intensywny monitoring sytuacji. Dyplomatyczna ofensywa ruszyła pełną parą, bo stawka jest ogromna: jeśli Como wycofa się z transakcji, Álvaro Morata może nieoczekiwanie wrócić na San Siro. A to scenariusz, którego nikt nie chce.

Kluczowy cel: zażegnać kryzys, uspokoić Moratę i doprowadzić do tego, by spełnił obietnicę daną Cesckowi Fàbregasowi – trenerowi Como. Czas działa na niekorzyść wszystkich.

Piłkarska partia szachów trwa. Kto pierwszy zaryzykuje figurą?

Komentarze 1

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
8 miesiące 2 tygodni temu

chłop przestał grać w piłkę... już nie pamiętam ile lat temu on był piłkarzem

Reklama 18+