Podolski zapowiada wojnę o puchar. I szykuje się do przejęcia Górnika

Lukas Podolski, Górnik Zabrze

Górnik Zabrze stoi przed ogromną szansą na zdobycie Pucharu Polski, a Lukas Podolski nie owija w bawełnę przed finałem z Rakowem Częstochowa. Doświadczony zawodnik odniósł się także do planowanego przejęcia klubu.

W finale Pucharu Polski w piłce nożnej Górnik Zabrze zmierzy się z Raków Częstochowa, a stawką będzie pierwsze dla zabrzan to trofeum od 1972 roku. Spotkanie odbędzie się na PGE Narodowym. Zespół z Zabrza równolegle notuje świetny sezon ligowy — na cztery kolejki przed końcem zajmuje pozycję wicelidera, która może dać grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów UEFA.

Lukasa Podolskiego nie trzeba przedstawiać — mistrz świata z 2014 roku to lider i symbol obecnego Górnika. Choć jest już w zaawansowanej fazie kariery, nadal imponuje charakterem i zaangażowaniem. Jego doświadczenie ma być jednym z kluczowych atutów zespołu w starciu z bardziej utytułowanym w ostatnich latach rywalem.

Finał zapowiada się jako wyrównane starcie. Raków Częstochowa w ostatnich sezonach regularnie walczy o najwyższe cele i ma większe doświadczenie w meczach o trofea, ale Górnik Zabrze liczy na swoją formę oraz ogromną motywację, by przełamać ponad 50-letnią serię bez pucharu.

– Jesteśmy głodni, zostawimy serducho na boisku. Będziemy widzieć Górnika walczącego o wszystko, będziemy biegać aż się wyrzygamy. Zobaczymy, kto wygra. Jak damy z siebie wszystko, to nie będzie się czego wstydzić – powiedział Podolski. Mamy się cieszyć, że tu jesteśmy, że możemy zagrać w takim meczu. Presja zawsze jest w piłce, będzie też jutro. Obie drużyny mają takie same warunki. Jesteśmy przygotowani, żeby walczyć o wszystko – dodał.

Niemiec zdradził również kulisy swojej przyszłości w klubie. W najbliższych tygodniach jego spółka ma przejąć kontrolę nad Górnik Zabrze, co oznaczałoby dla niego zupełnie nową rolę poza boiskiem.

– Gdy podpisywałem kontrakt z Górnikiem, nie było takich planów. Miałem przyjść na jeden sezon, zagrać i potem zobaczyć, co dalej. Ale jakoś mi się tu spodobało. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Zostało parę szczegółów, żeby to dograć, a potem będziemy te puzzle dalej układać – przyznał.

Górnik stoi dziś przed szansą, która nie trafia się często. Słowa Podolskiego pokazują, że drużyna jest mentalnie gotowa na bitwę, ale równie ciekawy jest wątek właścicielski. Jeśli przejęcie dojdzie do skutku, może to oznaczać nowy rozdział dla klubu — nie tylko sportowo, ale i organizacyjnie.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+