Lewandowski na ławce? Flick stawia na Torresa
Robert Lewandowski wrócił po kontuzji, ale nie odzyska od razu miejsca w składzie Barcelony. Hansi Flick zdecydował, że w ataku nadal będzie grał Ferran Torres.
Kapitan reprezentacji Polski opuścił początek sezonu z powodu urazu mięśniowego, przez co nie wystąpił w meczu o Puchar Gampera oraz w inauguracyjnej kolejce LaLiga przeciwko Mallorce. W starciu z Levante pojawił się dopiero na ostatnie 14 minut.
Podczas absencji Lewandowskiego, trener Hansi Flick zdecydował się postawić na Ferrana Torresa w roli środkowego napastnika. Hiszpan wykorzystał swoją szansę, zdobywając bramki w dwóch pierwszych spotkaniach ligowych. Jego skuteczność sprawiła, że szkoleniowiec nie zamierza dokonywać zmian w wyjściowej jedenastce.
Według doniesień dziennika „AS”, Torres utrzyma miejsce w podstawowym składzie na mecz 3. kolejki przeciwko Rayo Vallecano. To oznacza, że Lewandowski rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych, pozostając alternatywą ofensywną dla swojego trenera.
„Ferran pokazał, że potrafi być skuteczny w ataku i Flick chce wykorzystać jego formę” – informuje „AS”.
Decyzja Flicka nie musi oznaczać trwałej zmiany hierarchii w ataku Barcelony, ale pokazuje, że Lewandowski będzie musiał walczyć o powrót do roli niepodważalnego lidera ofensywy. Dla 36-letniego napastnika to sygnał, że konkurencja w klubie jest realna.
Ferran Torres po dobrym początku sezonu ma utrzymać miejsce w wyjściowym składzie. W meczu z Rayo Vallecano zacznie od pierwszej minuty na pozycji "9". [@diarioas]
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) August 24, 2025

Komentarze 4
kurde... kariera Roberta zagrożona...
chyba pojedzie Lewy do Arabii Saudyjskiej po sezonie
czy nawet zimą
Czas na powrót do Polski! Legia potrzebuje napastnika
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?