Lechia rozbiła lidera! Rekordowy rewanż na Górniku — siedem goli w Gdańsku
Lechia Gdańsk w spektakularnym stylu pokonała Górnika Zabrze 5:2, mszcząc się za porażkę w Pucharze Polski sprzed zaledwie kilku dni. Lider Ekstraklasy znów traci punkty.
W piątkowym meczu PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk pokonała Górnika Zabrze aż 5:2, biorąc srogi rewanż za porażkę 1:3 w Pucharze Polski na tym samym stadionie. Dla zabrzan był to czwarty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa. Górnik, mimo że kończy rundę jako lider, może szybko stracić pierwsze miejsce, mając Wisłę Płock i Jagiellonię tuż za plecami. Lechia z kolei kończy rundę na 10. pozycji z dorobkiem 20 punktów.
Lechia od kilku kolejek prezentowała solidną formę, nie przegrywając w lidze trzech ostatnich spotkań. Górnik wręcz przeciwnie — notował coraz większe problemy, a w Gdańsku zderzył się z agresywnym, skutecznym rywalem. Gospodarze wykorzystali niemal każdą lukę w defensywie lidera i zdominowali mecz ofensywnie, co przełożyło się na jedną z najwyższych ich wygranych w sezonie.
Zabrzanie po rundzie mogą spaść nawet na trzecie miejsce, jeśli swoje zaległe mecze wygrają Wisła Płock i Jagiellonia. Lechia natomiast pozostaje w środku stawki, lecz jej pozycja jest niepewna — tuż za plecami czają się Widzew, Pogoń, GKS Katowice, Motor Lublin i Legia Warszawa. Piątkowy triumf daje jednak gdańszczanom mocny impuls przed przerwą zimową.
„Chcieliśmy pokazać, że potrafimy zareagować po pucharowym meczu. Drużyna zagrała agresywnie i skutecznie — taki impuls był nam potrzebny” — powiedział po spotkaniu trener Lechii.
Lechia zagrała jeden z najbardziej kompletnych meczów w sezonie, a Górnik udowodnił, że jego pozycja lidera jest krucha i zaległe mecze rywali mogą dużo zmienić. Jeśli zabrzanie nie poprawią gry w defensywie, ich przewaga szybko stopnieje — a walka o zimowy fotel lidera zapowiada się wyjątkowo zacięta.

Komentarze