Kapitan Legii kuszony egzotyką? Sensacyjne wieści o przyszłości Kapustki
Bartosz Kapustka może opuścić Legię Warszawa jeszcze tej zimy. W mediach pojawiły się doniesienia o możliwym kierunku transferu do… Kazachstanu.
Kontrakt Bartosza Kapustki z Legią Warszawa obowiązuje tylko do końca obecnego sezonu i na razie nie rozpoczęto rozmów o jego przedłużeniu. Oznacza to, że od 1 stycznia kapitan stołecznego klubu może swobodnie negocjować z innymi zespołami, a według nieoficjalnych informacji jeden z klubów z Kazachstanu wyraża zainteresowanie reprezentantem Polski.
Kapustka jest jednym z liderów Legii i w trwającym sezonie rozegrał 30 spotkań, notując 3 bramki oraz 7 asyst. Pomocnik wyceniany jest na około 1,5 mln euro i od lat stanowi ważne ogniwo środka pola warszawskiej drużyny, zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i europejskich.
Na przyszłość Kapustki duży wpływ może mieć nowy trener Legii – Marek Papszun, który dopiero układa zespół według własnej wizji. Nie jest jasne, jaką rolę przewidział dla kapitana, co może mieć kluczowe znaczenie w kontekście ewentualnego odejścia. Doniesienia o kierunku kazachskim pochodzą z portalu Amanvibe i na razie trudno je potwierdzić w bardziej wiarygodnych źródłach.
Na dziś rozmowy kontraktowe nie ruszyły, a przyszłość zawodnika pozostaje otwarta – podkreślają osoby zbliżone do otoczenia klubu, cytowane w mediach.
Transfer Kapustki do Kazachstanu byłby dużym zaskoczeniem, zwłaszcza w kontekście jego roli w Legii i statusu kapitana. Na tym etapie więcej jest znaków zapytania niż konkretów, ale brak nowej umowy i zmiana trenera sprawiają, że zimowe okno może okazać się dla Legii wyjątkowo nerwowe.

Komentarze 3
brawo Mioduski! Cała ekipa na sprzedaż
dobrze że mamy taką konkurencję że w sumie nie mamy XD
czy Legia planuje sprowadzić kogoś? a nie tylko sprzedawać
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?