Benzema niepewny przyszłości w Al-Ittihad – powrót do Europy coraz bardziej realny
Karim Benzema przyznał, że rozważa odejście z Al-Ittihad po sezonie, a na stole ma oferty z Europy. Francuz nie zamierza kończyć kariery i chce grać na topowym poziomie jeszcze minimum dwa lata.
Zdobywca Złotej Piłki 2022 ujawnił w rozmowie z AS, że nie jest pewien pozostania w Al-Ittihad. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu, a słabsze wyniki drużyny rodzą wątpliwości co do dalszej przyszłości. Benzema podkreślił, że otrzymał propozycje z Europy i chce poznać sportowy plan saudyjskiego klubu, zanim podejmie decyzję. „Nie spieszę się z decyzją” – powiedział.
Benzema w Arabii Saudyjskiej pozostaje postacią kluczową — zarówno na boisku, jak i marketingowo. Mimo że w grudniu skończy 38 lat, utrzymuje wysoką formę fizyczną i deklaruje chęć gry na najwyższym poziomie co najmniej do 40. roku życia. Jego doświadczenie, technika i skuteczność nadal stanowią wartość dla klubów europejskich, które obserwują sytuację napastnika.
Saudi Pro League przyciągnęła wielkie nazwiska, ale część gwiazd staje przed dylematem sportowym: wysokie kontrakty kontra ambicje walki o najważniejsze trofea. Benzema, mimo ważnej roli w Al-Ittihad, nie chce ograniczać się do roli ambasadora projektu. Klub będzie musiał przedstawić przekonującą wizję — bez tego powrót Francuza do Europy stanie się scenariuszem bardzo realnym.
„Najlepiej byłoby zostać tutaj, ale nie tylko na rok czy dwa. Zobaczymy, jakie plany ma klub. Nie spieszę się z decyzją.”
Sygnały Benzemy sugerują, że Saudyjczycy muszą działać szybko i zdecydowanie, jeśli chcą zatrzymać jedną z największych gwiazd ligi. Europejskie kluby z pewnością będą czujne — zawodnik o takim profilu, nawet po trzydziestce, wciąż może dać drużynie ogromną jakość.
🚨🤍 Karim Benzema: “Possible Real Madrid return? If Florentino is still there, it could happen. I could never say to to Pérez”.
“I’m a Madridista. I feel it in my soul. Madrid is still my city. We’ll see what happens”, told @diarioas. pic.twitter.com/ho7jDBSISO— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) November 17, 2025

Komentarze