Polska - Portugalia. Wypowiedzi trenera, obecnego reprezentanta oraz byłego kadrowiecza
Poniżej prezentujemy wypowiedzi po meczu z Portugalią. Jak wiemy, polacy przegrali 1:3 w sobote.
Oto co do powiedzenia miał sam trener reprezentacji Polski - Michał Probierz
Dobrze zaczęliśmy, utrzymywaliśmy się przy piłce, ale później się wycofaliśmy, graliśmy za nisko, nie dochodziliśmy do pressingu. Nade wszystko za łatwo straciliśmy bramkę, a później drugą nie potrafiąc przerwać rajdu Rafaela Leao. W drugiej połowie podjęliśmy większe ryzyko, podeszliśmy wyżej, szkoda sytuacji tuż przed trzecią straconą bramką, nie widziałem tej sytuacji dobrze ani powtórek. To kolejna lekcja poglądowa, kolejny krok do budowania zespołu. Widać było zaangażowanie, ale byliśmy za mało agresywni. Portugalczycy potrafią grać piłką i z piłką, co dziś dobitnie pokazali.
Gramy wysokim pressingiem, podejmujemy ryzyko, a do tego jesteśmy za szeroko ustawieni, więc tracimy bramki. Wiemy jednak nad czym musimy pracować, wiemy, w jakim kierunku zmierzamy. Gramy ofensywnie i tak dalej będziemy grać
Strzelec jedynej bramki dla Polaków w tym meczu - Piotr Zieliński tak oto wypowiedział się o spotkaniu.

Graliśmy z jedną z najlepszych reprezentacji w tym okresie, ze światowej klasy piłkarzami i wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale przy bramkach za łatwo się dawaliśmy ograć i za łatwo przyszło im to zwycięstwo. Po bramce kontaktowej czuliśmy, że można to zremisować. Zawsze mówi się, że 2:0 to niebezpieczny wynik. Strzeliliśmy bramkę kontaktową, było kilkanaście minut, niestety potem padła pechowa bramka, ale było widać ciut odważniej grającą reprezentację. Nie musimy się bać grać od tyłu i wychodzić do tak klasowego przeciwnika. Jak zostawi im się za dużo przestrzeni, to wtedy widać, co się dzieje.
Portugalia to najlepsza do tej pory reprezentacja, z którą mieliśmy okazję grać. W środku się rotują, każdy chce piłkę. Nie mówię, że baliśmy się grać z nimi w piłkę, ale momentami było widać za duży respekt, przy tych trzech bramkach można było się zachować lepiej. Ta jakość techniczna, wymiana podań w środku i mega szybkie boki, nie jest łatwo grać z takimi zespołami. Ich pressing był wysoki, ale jak rozegraliśmy jedną "koronkę", przegraliśmy 2-3 podania, to i oni wracali do tyłu. Możemy grać z takimi zespołami dobrze, niekoniecznie jak równy z równym, ale możemy. Przy odpowiednim poziomie determinacji
Ponadto w rozmowie z Romanem Kołtoniem w programie "Prawda Futbolu", swoje dołożył jeszcze były reprezentant Polski - Zbigniew Boniek
[...] trzeba powiedzieć, że w ogóle nie byliśmy przygotowani do tego meczu. Michał mówi cały czas, że chcemy grać ofensywnie, ale ja tego nie widzę. Nie wiem, ile razy my faktycznie potrafiliśmy przeciwnikowi odebrać piłkę wysokim pressingiem. Poza tym, co to znaczy, że chcemy grać ofensywnie? Uważam, że trzeba grać mądrze, inteligentnie, trzeba dostosować się do siły i wartości przeciwnika i trzeba grać, żeby wygrywać, a nie żeby grać ofensywnie. Ja bym wolał, żebyśmy grali defensywnie, mądrze, ale żebyśmy potrafili pokonać rywala.
Kolejny mecz Polaków w Lidze Narodów już jutro - zmierzymy się z Chorwacją.

Komentarze