Jak gra nowa Barcelona Flicka? Wszystko co musisz wiedzieć znajdziesz w artykule
Odważniejszy pressing, większe ryzyko i wykorzystywanie Lewandowskiego na maksa
Barcelona Hansiego Flicka rozpoczęła rozgrywki La Liga od trzech zwycięstw. Wspólną cechą jest to, że drużyna strzela bramki i traci je, a przy tym zawsze stwarza znacznie więcej sytuacji niż przeciwnik. Otwartość po obu stronach wcale nie wydaje się przypadkowa - to kontynuacja mechanizmów wdrożonych przez nowego trenera.
"Barça" stała się odważniejsza na wszystkich kluczowych etapach. W tym tekście przeanalizujemy te zmiany bardziej szczegółowo.
Flick jest radykałem w pressingu. Jego pressing jest jeszcze bardziej totalny niż Xaviego
Kluczową cechą pressingu Flicka w Bayernie było to, że fala początkowa jest nadawana przez skrzydłowych, którzy grają przez środkowych obrońców przeciwnika. Napastnik i numer dziesięć są ustawieni głębiej. Dokładnie taką konfigurację Hansi wdrożył już w Barcelonie.
Ferran Torres i Lamine Yamal rozpoczynają presję, podczas gdy Robert Lewandowski i Raphinha działają na zawodników wspierających:


Trudno wyobrazić sobie odważniejszy model ciśnieniowy. W centrum wszystko jest pokryte tak szczelnie, jak to tylko możliwe. Kiedy piłka jest dostarczana na flankę, albo wychodzący boczny, albo powracający skrzydłowy są szybko rozmieszczani, w zależności od ustawienia przeciwnika. Odległości w strukturze są zminimalizowane dzięki hiper-wysokiej linii defensywnej - cała drużyna jest ustawiona kompaktowo, zawężając w ten sposób strefę każdego gracza, pozostawiając przestrzeń za obrońcami.
"Nasz styl opiera się na bardzo wysokim pressingu - używamy go, aby uniemożliwić naszym przeciwnikom jakąkolwiek przestrzeń na ich połowie boiska. Oczywiście zostawiamy miejsce z tyłu - prawie na połowie boiska" - wyjaśnił wcześniej Hansi.
Z jednej strony Flick po prostu wdraża mechanizm, który sprawdził się w Bayernie. Z drugiej, stopień radykalizacji czasami zaskakuje jego przeciwników. W meczu z Valencią Ruben Baraja podkreślał, że w przerwie piłkarze zwrócili uwagę na super wysoką linię Barçy.
Ogólny efekt takiego pressingu jest zdecydowanie pozytywny. Daje wysokie zwroty piłki i kontrolę nad meczem. Poprawiły się również wskaźniki statystyczne, chociaż za czasów Xaviego pressing Barcelony był już w pierwszej trójce najbardziej intensywnych w La Liga.
PPDA wynosi 7,87 (w porównaniu do 8,27 za czasów Xaviego). Niższa wartość wskazuje, że przeciwnik ma czas na wykonanie mniejszej liczby podań przed akcją defensywną Barçy na połowie przeciwnika. Średnia dokładność podań przeciwników wynosi 74% (w porównaniu do 75,9%). I tak już odważny pressing stał się jeszcze odważniejszy. Statystyki z trzech meczów (bez konfrontacji z topowymi przeciwnikami) mogą wypaczyć sytuację. Przytaczam je tylko dla kompletności i apeluję, by ich nie przeceniać.
Jednocześnie ryzykowny pressing ma swoje minusy. Porażki, jeśli się zdarzają, są jeszcze bardziej widoczne. Jedna ze straconych bramek Barcelony padła po tym, jak bramkarz Valencii Giorgi Mamardashvili odciął pierwszą falę pressingu jednym podaniem:

A oto przykład z meczu przeciwko Athletic Bilbao - przeciwnik zdołał wyprowadzić piłkę na flankę, gdzie wolny Iñigo Lecué ma trzy opcje z przodu przy wysokiej linii Barcelony:

Takie błędy się prześlizgują. Na bardzo wczesnych etapach pressing Barcelony jest już odważny i wysokiej jakości. Ale wciąż jest miejsce na rozwój pod względem reakcji na pierwszą falę - na przykład zgranie skrzydłowych z bokami na flankach lub wysokość linii defensywnej plus agresywność graczy w niej.
Pressing Barçy jest teraz radykalny, ale nie zawsze solidny. Drużyna Flicka odnosi większe korzyści, ale szanse przychodzą w obie strony.
Barcelona odchodzi od kwadratu w centrum na rzecz trzech dziesiątek
Posiadanie piłki przez Barcelonę zmieniło się na poziomie struktury i myślenia. Zespół stał się odważniejszy, bardziej otwarty i wertykalny, ale w ramach DNA Barcelony.
Główną zmianą w strukturze posiadania piłki jest obsadzenie środka. Pod wodzą Xaviego drużyna ustawiała się w systemie 3-2-4-1 - schemacie z kwadratem w środku. Teraz podstawowym ustawieniem w tym obszarze jest jeden środkowy obrońca plus trzech graczy w czyimś środkowym obrońcy (trzy dziesiątki?). Marc Bernal w pierwszych spotkaniach niemal zawsze był głębokim środkowym obrońcą, a Raphinha, Ferran, Pedri (lub Casado) zajmowali miejsce w środku:


To ustawienie jest ustawieniem podstawowym. W środku jest kilka ciekawych dodatkowych przegrupowań - Ferran może być drugim napastnikiem, zostawiając Pedriemu więcej miejsca w linii końcowej; 10-tki mogą zamieniać się miejscami; Kounde przechodzi do ataku w trakcie epizodu, odwracając uwagę od Yamala; Raphinha lubi robić rajdy na prawą flankę, gdy Yamal go uwalnia lub gdy potrzebuje pomocy; Lewandowski schodzi głębiej, a Rafinha lub Ferran robią rajd w przeciwnym kierunku.
Ten wariant formacji ataku jest bardziej otwarty - większy nacisk na przeciwnika w pomocy, ale także bardziej ryzykowne proporcje w przypadku utraty piłki.
Stary wariant pojawia się od czasu do czasu, ale służy jedynie jako pomoc w przypadku, gdy drużyna musi w większym stopniu kontrolować mecz, a nie w pełni atakować:

Pedri jest szczególnie dobry w przełączaniu trybów - ma poczucie priorytetów, dyktuje rytm i jest w stanie wnieść wartość zarówno w rozgrywaniu piłki, jak i w kreowaniu.
Te zmiany strukturalne łączą się ze zmianą podejścia przy wyborze opcji. Pod wodzą Xaviego zespół działał bardziej cierpliwie - budując dobrze naoliwioną strukturę, a następnie szukając kierunku, aby naprawdę eskalować. Pod wodzą Flicka struktura jest również wyczuwalna, ale w niektórych atakach pozycyjnych zespół może natychmiast eskalować - bez starannego przygotowania.
Jeśli chodzi o wpływ na przebieg meczów, konsekwencja jest taka sama jak w przypadku nowego pressingu: dużo ryzyka, momenty są możliwe w obu kierunkach, ale Barcelona czerpie z tego więcej korzyści.
Wydaję się że Topowy Lewandowski powraca
To właśnie pod wodzą Flicka Robert Lewandowski zaliczył najlepszy okres w swojej karierze. W Bayernie trener udoskonalił połączenie z Thomasem Mullerem i zbudował wygodny układ wokół krawędzi.
"Robert jest znakomity w polu karnym. Gole ma we krwi. Nie potrzebuje do tego wielu okazji" - zauważył Niemiec już po objęciu posady w Barçy.
Flick powiela teraz wiele technik, które tak dobrze sprawdziły się w Monachium. Szybki początek sezonu (trzy gole w trzech kolejkach) wskazuje, że w tych warunkach Lewandowski jest w stanie powrócić do szczytowego poziomu.
Ważne jest, aby to podkreślić: Xavi również wyostrzał atak Lewandowskiego. Podania do niego były ważnym narzędziem przeciwko słabej obronie. Na pewnym etapie Polak był podawany w sposób referencyjny. Flick zna Lewandowskiego jeszcze lepiej i dba o to, by w detalach czuł się jak najbardziej komfortowo.
Kilka powtarzalnych (niemal algorytmicznych) manewrów drużyny jest dostosowanych do Roberta. Na przykład wielokierunkowe szarpnięcia, gdy spada głębiej. W tym momencie Ferran zareagował na ten ruch:

Albo Barça ma okazję do natychmiastowego wykonania prostopadłego podania, albo Robert ma szansę na swobodne przyjęcie piłki i odwrócenie ataku. Ten rodzaj zanurzania się w celu odbicia piłki jest stałym manewrem Lewandowskiego, ale teraz drużyna reaguje lepiej. Wie dokładnie, gdzie i jakie są opcje - Yamal jest zawsze szeroko po prawej stronie plus kilka opcji z tyłu.
Wcześniej takie odpady były raczej spontaniczne, bez jasnego planu. Teraz stały się metodą budowania ostrych sytuacji.
Zmiany zaszły również wewnątrz pola karnego. Ze względu na ogólną pionizację drużyny, zmienił się charakter końcówek i strzałów. Zaczęły one częściej padać w momencie, gdy przeciwnik nie miał czasu, by usiąść w polu karnym w 7-8 zawodników.
W takich warunkach Robert ma więcej okazji do wykazania się sprytnym ruchem w środku - jest przestrzeń i nie ma wyraźnej przewagi liczebnej. Oto klasyk:


Trzech przeciwników przeciwko dwóm graczom Barcelony w okolicy - Lewandowski otwiera się łukiem, sprytnie odpychając przeciwników i znajdując się całkowicie wolny przed strzałem.
Postępy polskiego napastnika są również widoczne w liczbach (ponownie, nie są one przesadzone, ale są brane pod uwagę jako wczesne wskaźniki):

Całkowita liczba akcji Roberta była prawie niezmieniona (29,4 vs. 30,3), podobnie jak liczba otrzymanych podań do przodu. Zmieniły się natomiast szczegóły. W efekcie szanse otrzymywane przez Polaka są ostrzejsze i bardziej komfortowe, a jego zbiórki częściej kończą się rzutami w ciągu kolejnych 2-3 akcji.
Zwiększony komfort gry mnożony jest przez dobrą dyspozycję fizyczną. Tuż po odpadnięciu Polski z Euro Robert zauważył: „W ostatnich latach, podobnie jak większość moich kolegów, praktycznie nie miałem wakacji. Teraz będzie czas, by się przygotować i wrócić w najlepszej formie fizycznej”.
Lewandowski dotrzymał obietnicy. Według Mundo Deportivo, nawet na wakacjach na Majorce ćwiczył z osobistym trenerem. Napastnik przybył na pre-season w świetnej formie: „Fizycznie nie czuję żadnej różnicy w stosunku do mojej kondycji sprzed dwóch lat. W tej formie jestem w stanie strzelać dużo bramek”.
Flick ocenił również gotowość Lewandowskiego: "Dobrze znam Roberta. Jest profesjonalistą i teraz jest w 100% gotowy. Łatwo to zauważyć. Jego praca bez piłki jest na niesamowitym poziomie. Pracuje dla drużyny wysokim pressingiem, odzyskujemy piłkę na połowie przeciwnika, co bardzo pomaga w naszym stylu".
Tylko fakty:
Yamal wrócił z Euro w nowym statusie - i jak na razie spełnia oczekiwania. Prawoskrzydłowy dobrze podawał piłkę także w systemie Xaviego, ale teraz Lamine częściej bierze grę na siebie i podejmuje decyzje (9,31 prób dryblingu w porównaniu do 6,53 w poprzednim sezonie, przy podobnym wskaźniku skuteczności 43-44%). Ta forma wynika bardziej z indywidualnej odwagi niż taktycznych niuansów, ale Lamine z pewnością nie zapomniał ognia na Euro.
Raphinha nie był oczywistym starterem przed rozpoczęciem sezonu, zakładając, że wszyscy będą dostępni, ale w meczach otwarcia pretenduje do miana podstawowego zawodnika drużyny. Jego wszechstronność - zarówno pozycyjna, jak i funkcjonalna - staje się coraz bardziej widoczna. A w pressingu jest maszyną.
Pedri wrócił i jest wspaniały. To on ma za zadanie przełączać tryby. To on daje kontrolę.
Iñigo Martínez - trzy starty. Drogę utorowała mu kontuzja Ronalda Araujo, ale decyzja wciąż nie jest oczywista. Najwyraźniej para lewy-prawy jest zbyt ważna dla systemu Flicka, dając Martinezowi przewagę, którą do tej pory przyzwoicie wykorzystywał.
Flick kontynuuje wykorzystywanie "La Masii" - Gerarda Martina, Marca Casado i Marca Bernala. Powracający Alex Balde oraz Yamal i Cubarsi wyglądają na tym tle jak weterani. Najważniejszym z nowych nazwisk jest Bernal. 17-letni środkowy obrońca z oszałamiająco dojrzałym osądem. W pierwszych trzech meczach zapraszał do porównań z Busquetsem, ale niestety doznał kontuzji (najwyraźniej poważnej).
Flickowi udało się szybko uczynić Barcelonę rozpoznawalną - widzimy już wiele mechanizmów z jego Bayernu. Efektem ubocznym tego jest nadmierna otwartość meczów. W Monachium, w środowisku, w którym drużyna jest z marginesu najlepsza w lidze, działało to na korzyść. Widzowie otrzymali zarówno kolorowy futbol, jak i wyniki. Barça jak dotąd również czerpie korzyści ze zmian, ale poważne testy są jeszcze przed nią.

Komentarze 2
Świetny artykuł!!! Mateusz jest najlepszy w Polsce co do tekstów o taktyce
na 100%!
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?