Absolutna sensacja w Lidze Narodów, czekaliśmy na to 20 lat!

Polska San-Marino

Pokonali Liechtenstein. Na to czekaliśmy aż 140 meczów!

Pierwszy dzień w Lidze Narodów i od razu szok.

Wygrała najgorsza drużyna w historii europejskiego futbolu. Tak, tak, drużyna San Marino wygrała!

U siebie pokonali Liechtenstein - 1:0. W 30. minucie gol Liechtensteinu został anulowany z powodu ofsajdu, a w 53. minucie jedyną prawidłową bramkę w meczu zdobył 19-letni Nico Sensoli.

Reprezentacja San Marino po historycznym wyniku!

 

 

Od razu należy docenić stopień wyjątkowości tego rezultatu.

  • San Marino nie wygrało żadnego meczu towarzyskiego od 2004 roku. Liechtenstein nie wygrywał od 2020 roku - ostatnie zwycięstwo jest znacznie bliżej.
  • Reprezentacja San Marino nie przegrała tylko 11 meczów w swojej historii. A tutaj to dopiero 12, tak długo wyczekiwane zwycięstwo.

Co więcej, w nowej Lidze Narodów jedna z tych reprezentacji i tak będzie miała szansę na awans.

Nędza San Marino do dziś: jedna wygrana w historii, ostatnio próbowali pokonać wyspiarzy

San Marino pokonało Liechtenstein w 2004 roku, również 1:0. Jedynego gola strzelił z rzutu wolnego miejscowy legendarny napastnik Andy Selva (8 goli w 73 meczach).

W wywiadzie udzielonym po tym historycznym meczu, ówczesny trener Giampaolo Mazza przypuszczał, że pierwsza wygrana będzie fundamentem postępu... Przewidywania nie sprawdziły się: Mazza próbował przez kolejne 11 lat, ale zrezygnował w 2013 roku, po rekordowych 85 meczach za sterami San Marino.

W ostatnich latach reprezentacja narodowa często zmieniała trenerów. Obecny trener Roberto Cevoli prowadzi drużynę od 15 grudnia 2023 roku.

W poszukiwaniu zwycięstwa San Mariners zmienili taktykę: federacja zaczęła negocjować mecze towarzyskie z outsiderami z innych stref. W 2022 roku udało im się zaprosić reprezentację Seszeli. Ten ruch z pewnością wydawał się ciosem: goście odnieśli tylko jedno zwycięstwo w 51 meczach, zajmowali 198. miejsce w rankingu FIFA i pokonali 7000 km do San Marino. Nawet bukmacherzy wierzyli w koniec czarnej serii: kurs na gospodarzy wynosił 1,36 (!).

Podróż Seszeli została częściowo opłacona przez FIFA, drużyna przyjechała w dniu meczu autobusem, spędzając sześć godzin na końcowej trasie tylko przez korki, Seszele miały tylko 16 graczy w swoim składzie, a 15 z nich w ogóle nie grało na profesjonalnym poziomie.

Nawet w takim stanie walczyli i nie przegrali (0-0). A San Marino porozumiało się z dwoma nowymi przeciwnikami....

mecz San Marino - Seychelles

Tym razem europejski outsider zapukał do drzwi CONCACAF. Stało się tak w przypadku St Lucii oraz St Kitts i Nevis. Pierwsza wizyta Sanmaryńczyków na Karaibach okazała się stosunkowo przyzwoita (0:1, 1:1). Jednak u siebie przeciwko St Kitts i Nevis zawiedli, choć bukmacherzy ponownie spodziewali się wygranej (kurs 2.10). Europejczycy zdołali jedynie utrzymać 0:0 po porażce 1:3.

Drużyna Liechtensteinu wyglądała znacznie ciekawiej

Reprezentacja Liechtensteinu mogła zostać zapamiętana jako twarda - jedna z najbardziej kłujących w tradycyjnej piwnicy strefy europejskiej. Teraz obraz jest zupełnie inny: wyniki Liechtensteinu ustępują tylko San Marino, a w oficjalnych meczach kwalifikacyjnych nie wygrali od 2014 roku (wtedy pokonali Mołdawię).

„Złote” lata Liechtensteinu przypadły na lata 2005-2010. Wówczas drużyna z Księstwa regularnie sięgała po zwycięstwa w oficjalnych meczach. W eliminacjach do Mistrzostw Świata wygrali dwukrotnie, zdobyli osiem punktów i pokonali Luksemburg.

To właśnie w tych kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2006 Liechtenstein mógł zostać zapamiętany przez polskich kibiców.
Liechtenstein był tak dobry, że dwukrotnie odebrał punkty Portugalii. Mario Frick, Martin Stoklasa i Franz Burgmeier zrobili hałas w drużynie narodowej. Wszyscy oni grali w szwajcarskich ligach - obecnie nie ma żadnego zawodnika na podobnym poziomie.

Mecz Portugalia Liechtenstein w 2005, Ronaldo

Bukmacherzy już wcześniej coś przeczuwali. Drużyny będą jeszcze walczyć z Gibraltarem o awans do wyższej ligi

Drużyna San Marino rozpoczynała kolejkę w meczu z Liechtensteinem po kursie powyżej 4.00. Jednak bliżej meczu dynamika się zmieniła: na gości można było postawić po kursie 2.30. Ich zwycięstwo było oceniane na prawdopodobieństwo poniżej 50 procent, ale nadal nie było anomalią.

Drużyny spotkały się w 2020 roku również w Lidze Narodów. Wtedy to tylko Liechtenstein wygrał na wyjeździe 2:0, a u siebie zagrali na zero. A teraz wszystko się zmieniło.

San Marino i Liechtenstein nadal będą grać przeciwko Gibraltarowi w grupie D Ligi Narodów. Są po prostu faworytami do zdobycia trofeum. Zwycięzca grupy awansuje do dywizji C, a drugie miejsce przejdzie do meczów pucharowych o prawo awansu.

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+