Joao Palhinha bohaterem Tottenhamu. West Ham spada z Premier League

Roberto De Zerbi

Tottenham Hotspur utrzymał się w Premier League po dramatycznym finiszu sezonu. Bohaterem Kogutów został João Palhinha, którego gol po rzucie rożnym zapewnił londyńczykom bezcenny punkt w meczu z Everton. Oznacza to, że z ligą żegna się West Ham United.

Młoty przystępowały do ostatniej kolejki z 18. miejsca w tabeli i dwoma punktami straty do Tottenhamu. Zespół z Londynu musiał pokonać Leeds United oraz liczyć na porażkę Spurs. West Ham wykonał swoją część zadania, wygrywając spotkanie, jednak remis Tottenhamu sprawił, że to ekipa z północnego Londynu zachowała miejsce w elicie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

Decydujący moment nadszedł po stałym fragmencie gry. João Palhinha najlepiej odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym i skierował piłkę do siatki, wywołując eksplozję radości na stadionie Tottenhamu. Portugalczyk stał się tym samym symbolem walki Spurs o utrzymanie w niezwykle trudnym sezonie.

Dla West Hamu oznacza to koniec 14-letniej obecności w Premier League. Klub przez większość sezonu balansował w strefie spadkowej i mimo emocjonującego finiszu nie zdołał odrobić strat. Spadek do EFL Championship to ogromny cios zarówno sportowy, jak i finansowy dla londyńskiego zespołu.

„Wiedzieliśmy, że musimy walczyć do końca. Ten gol znaczy dla nas wszystko” – João Palhinha po końcowym gwizdku, cytowany przez angielskie media.

Sezon Tottenhamu był pełen chaosu i rozczarowań, ale ostatecznie Koguty dopięły celu minimum, jakim było utrzymanie. West Ham natomiast płaci cenę za miesiące słabej formy i brak stabilizacji. O losie klubów rzadko decyduje jeden mecz — częściej jest to efekt błędów popełnianych przez cały sezon.

 

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+