Bayern wiedział o problemach Musiali od dawna. Klub chce ustabilizować jego leczenie

Jamal Musiala

Bayern Monachium od co najmniej roku wiedział o problemach neurologicznych Jamala Musiali. Po dwóch zasłabnięciach zawodnika w odstępie zaledwie kilku dni klub zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, a obecnie najważniejszym zadaniem jest odpowiednie dostosowanie leczenia.

Jamal Musiala dwukrotnie zasłabł na murawie w ciągu zaledwie trzech dni, czym wzbudził ogromne zaniepokojenie wśród kibiców, kolegów z drużyny i rywali. W piątek dyrektor sportowy Bayernu Max Eberl oraz trener Vincent Kompany wyjaśnili jednak, że monachijski klub zna problemy zawodnika od dłuższego czasu.

Musiala po drugim incydencie, do którego doszło podczas wtorkowego meczu towarzyskiego z Heidenheim, poinformował, że cierpi na „napady nieświadomości spowodowane dysfunkcją neurologiczną”. Reprezentant Niemiec zaznaczył jednocześnie, że nie istnieje dodatkowe zagrożenie dla jego zdrowia i zamierza kontynuować karierę.

Bayern zna sytuację od poprzedniego sezonu

Max Eberl zdradził, że Bayern mierzył się z problemem już podczas poprzedniego sezonu. Klub współpracował wówczas ze specjalistami i podejmował kolejne działania, aby ograniczyć występowanie niepokojących objawów.

Vincent Kompany również podkreślił, że dla Bayernu nie jest to zupełnie nowa sytuacja. Według szkoleniowca klub miał już wcześniej możliwość dokładnego poznania problemu i skonsultowania go z czołowymi specjalistami.

Ostatnie incydenty były natomiast związane ze zmianą leczenia. Jak wyjaśnił trener, Musiala otrzymał inne leki, co wywołało skutki uboczne. W efekcie doszło do dwóch zasłabnięć w krótkim odstępie czasu.

Musiala poza kadrą na Superpuchar

Niemiec nie wystąpi w sobotnim meczu Superpucharu Niemiec przeciwko Borussii Dortmund. Bayern zdecydował się na wyłączenie zawodnika z kadry, aby zapewnić mu odpowiednią opiekę i czas na ustabilizowanie sytuacji.

W przyszłym tygodniu Musiala ma trenować indywidualnie. Klub zamierza ponownie dostosować jego leczenie do rozwiązania, które wcześniej pozwalało mu normalnie funkcjonować i przez długi czas pozostawać bez kolejnych napadów.

Eberl podkreślił, że najważniejszą rolę w całym procesie odgrywają lekarze i specjaliści. Bayern pozostaje więc w stałym kontakcie z zespołem medycznym, a powrót Musiali do normalnego trybu pracy będzie uzależniony przede wszystkim od jego stanu zdrowia.

 

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+